sobota, 27 lipca 2013

4. Zła wiadomość

Oczami Kim
Zbiegłam na dół, a w drzwiach stali rodzice Jacka, a za nimi Jack, weszli do środka.
-Cześć Kim, prześlicznie wyglądasz-powiedział Jack wpatrując się we mnie jak w obrazek.
-Hej Jack, dzięki, ty też dobrze wyglądasz.
Usiedliśmy przy stole.

Oczami Jacka
Usiedliśmy przy stole, nie mogłem oderwać oczu od Kim. Rozmawiałem z Kimi po czym pani Crawfort wstała.
-Dzieci, niestety w tym roku nie pojedziecie razem na wakacje, ty Kimi pojedziesz z nami w interesach.
-A ty Jack do cioci Almy-powiedziała pani Brewer.
-Nienawidzę was, dla was ważne są tylko interesy, a mnie macie gdzieś!!!-krzyknęłam i pobiegłam do swojego pokoju i rzuciłam się na łóżko. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi, usiadłam, osoba ta podeszła do mnie, objęła mnie od tyłu, myślałam, że to mama.
-Zostaw mnie, dla ciebie ważne są tylko interesy!!!
-Nie, dla mnie ważna jest przyjaźń z Tobą Kimi.
Obróciłam się.
-A to ty Jack-powiedziałam i przytuliłam się do niego, Jack trochę się zdziwił, ale po chwili odwzajemnił uścisk. Siedzieliśmy w moim pokoju, rozmawialiśmy do 23:00, po czym włączyłam film "Girl vs. Monster", położyliśmy się, nie wiem nawet kiedy zasnęliśmy.

Oczami narratora
Rodzice Jacka i Kim poszli na górę, a tam zobaczyli dzieci śpiące wtulone w siebie, zrobili im zdjęcie, przykryli kocem.
-Nie będziemy ich budzić, niech Jack zostanie u nas na noc-powiedziała pani Crawfort.
-Dobrze-powiedzieli rodzice Jacka. Pożegnali się i poszli.

Oczami Jacka
Obudziłem się, Kimi spała we mnie wtulona, nie przeszkadzało mi to, delikatnie wstałem, poszedłem do domu umyć się i przebrać.

Oczami Kim
Wstałam, wzięłam prysznic, przebrałam się i zeszłam na dół, rodziców nie było, a na stole leżały tosty i koperta. Otworzyłam kopertę a w środku był list i zdjęcie. Na zdjęciu spałam wtulona w Jacka, a w liście pisało: "Kim tu masz tosty, nie gniewaj się, jeszcze kiedyś pojedziesz z Jackiem na wakacje, na pocieszenie masz to zdjęcie"
Zjadłam tosty, wsadziłam zdjęcie do plecaka i wyszłam.
                                    ***
No i jest 4 rodział, nie smućcie się, że nie jadą razem nad morze, zaufajcie mi, będzie dobrze, czytajcie dalej, a dowiecie się dlaczego tak zrobiłam. Dedykuję ten rodział wszystkim, którzy czytają mojego bloga, jeśli kto kolwiek czyta tak słabego bloga. ;) Kocham Was ;* Pozdrawiam Karolina :*

4 komentarze:

  1. Słabego ? Chyba chciałaś napisać wybitnego i cudownego ;)
    No mam nadzieję, że wszystko się ułoży, bo jak nie to patelnia idzie w ruch ;D
    Czekam na nowy i dziękuję za dedyk pod 3 rozdziałem <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Słabego??? Ten blog jest Cudny! ♥
    A rozdział w prost śliczny!!
    Czekam na new ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. Słabego???!!! Raczej wspaniałego!!! Cudownego!!! Genialnego!!! Rozdział jak zawsze super!!! Świetny!!! Rewelacyjny!!! Szkoda że nie jadą razem nad morze ale za to rodzice zrobili im mega słodkie zdjęcie!!! Dziękuje za dedyk!!! Czekam na next!!! Proszę dodaj dziś bo muszę wiedzieć co dalej!!!
    Iza.S

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakiego słabego?! Kochana jeśli jeszcze raz tak powiesz to dostaniesz w głowę moją patelnią!! Ten blog jest cudowny <33 Tak samo jak ty!!
    Rozdział jak zwykle prezentuje się fantastycznie!!
    Jakie to słodkie <33 Kim zasnęła w objęciach Jack'a :**
    Kocham ♥♥

    OdpowiedzUsuń